| Spis treści |
|---|
| Jak skakać oksery |
| Tekst źródłowy (ang.) |
| Wszystkie strony |
W artykule dotyczącym stacjonat wspomniałem, że okser jest łatwiejszą przeszkodą dla konia – koń sam się równoważy, a ze strony jeźdźca jest zazwyczaj mniej presji jeśli chodzi o odległość.
Przy okserach bardzo ważny jest galop. Różnica pomiędzy galopem przy dojeździe do stacjonaty, a oksera, polega na tym, że galop do oksera jest zazwyczaj w większym tempie i „naprzód” – nie mylić z szybkością.
Szybka jazda, a jazda „naprzód” to dwa pojęcia, które często mylą ludzi. Prędkość ma wpływ na czas jaki jest potrzebny aby dostać się z punktu A do punktu B. Ma to również wpływ na długość kroku galopu, więc jeśli jedziesz szybko, jest szansa, że foule będzie dłuższa. Oczywiście możliwe jest, że jeśli koń jest bardzo ruchliwy, będzie robił małe i bardzo szybkie kroki, ale normalnie zwiększając tempo, koń zwiększa również długość kroku.
Jazda „do przodu” to pojęcie, które nie ma nic wspólnego z wydłużeniem kroku galopu, czy prędkością przemieszczania się konia. To jest sposób jazdy, to jest równowaga, to jest sposób myślenia. To jest podstawowy czynnik generowania dobrej odległości do oddania skoku. Jazda „na przód” jest prawdopodobnie jedynym i najważniejszym elementem mającym wpływ na pasujące odległości przed przeszkodami. Mówić o jeździe „do przodu” mówimy głównie o aktywności. To jest niezbędny element dla każdego skoku.
Dojeżdżając do oksera powinniśmy mieć nieco większe tempo galopu. Chcemy, żeby koń oddał długi skok – więc tak, jak wspomniałem na początku, skok powinien być odzwierciedleniem galopu przed przeszkodą. Do oksera możemy dojechać nieco bliżej niż do stacjonaty. Zauważysz, że jadąc kombinację stacjonata do stacjonaty, odległość między przeszkodami będzie miała około 3,6 m, co jest standardową odległością na jedno foule, którą w tym przypadku należy jechać dość krótko. Jeśli będziesz mieć kombinację stacjonata do oksera, jazda między przeszkodami będzie umiarkowanie normalna, a jadąc tę samą kombinację, w której pierwszym członem też będzie okser, między przeszkodami powinieneś jechać nieco mocniej, ponieważ miejsce lądowania i miejsce odbicia na okserach będą nieco bliżej niż na stacjonatach (koń po okserze ląduje nieco bliżej i podchodzi bardziej pod przeszkodę na odbiciu).
Nad stacjonatą najwyższy punkt trajektorii lotu konia znajduje się na wysokości drąga, podczas gdy na okserze – jest między przednim a tylnym drągiem. Koń na okserze odda nieco inny skok: odbije się nieco bliżej przeszkody, żeby pokonać pierwszy drąg lecąc do góry, a tylny - lądując, tak więc również wyląduje nieco bliżej za przeszkodą. Oglądając parkur musisz wziąć to pod uwagę.
Dojeżdżając do oksera, przez zakręt musimy galopować trochę mocniej i “do przodu”. Rzadko udaje się dobrze najechać na okser z bardzo krótkiego najazdu jak można to zrobić ze stacjonatą, ponieważ żeby oddać dobry skok na okserze, musisz mieć konia idącego do przodu, żeby miał się z czego odbić. Przy dojeździe musimy zapewnić sobie miejsce przed odbiciem na utrzymanie tempa, podczas gdy na stacjonacie możemy najechać z bardzo krótkiego najazdu, oczywiście pod warunkiem, że zachowamy dobre miejsce odbicia i aktywność. W przypadku stacjonaty nie ważne jak blisko przeszkody jesteśmy, bo koń może bez problemu wyskoczyć w górę i spokojnie wylądować za przeszkodą. Taka sama jazda w przypadku oksera prawdopodobnie skończy się lądowaniem na tylnym drągu. Tak więc w przypadku oksera, konieczne jest utrzymanie tempa i jazdy „do przodu”.
Najczęstszym problemem na okserze jest zbyt bliski podjazd. Koń wyskakuje w powietrze i ląduje na tylnym drągu, albo strąca przedni drąg. Podobnie, jeśli odbijemy się z daleka – tutaj również pojawia się ryzyko zrzutki drugiego drąga.
Zasady pracy na okserach są bardzo zależne od konia. Niektóre konie mają naturalnie dużo siły na odbiciu i bez wysiłku pokonują oksery. Inne są słabe na odbiciu, a słabe odbicie generuje problem na samej przeszkodzie.
Koń musi się odbić dość mocno, żeby bez problemu przeskoczyć przez tylny drąg. Żeby wygenerować tą potrzebną do dobicia na okser energię, warto wykorzystać wskazówkę, ustawiając ją na odbiciu, a na samym odbiciu lekko puknąć konia palcatem tuż za łydką. Generowanie w ten sposób wspomnianej energii i siły przed odbiciem jest bardzo dobre w przypadku koni, które są słabsze na okserach.
Mówiąc o gimnastyce, proponuję proste ćwiczenie. Najeżdżamy na okser z kłusa przez ułożony na ziemi drąg w odległości jednej foule przed okserem. Tak na dobrą sprawę, to nie ma jakiś specjalnych zasad. Obowiązują dokładnie te same zasady co na innych przeszkodach, czyli: właściwe miejsce odbicia, aktywny galop, jazda „do przodu”, siła na odbiciu i najazd prostym koniem na przeszkodę.
O autorze:
George Sanna to czynny zawodnik i bardzo wzięty trener konkurencji skoków. Na swoim koncie ma starty na dwóch olimpiadach (w Seoulu i Los Angeles) i wysokie lokaty w MŚ w skokach. Przygodę z jeździectwem zaczął w wieku 12 lat. Zapytany, dlaczego wybrał właśnie ten sport, odpowiada krótko: "Mój ojciec był trenerem...". Mówi również, że ojciec miał największy wpływ na jego karierę zawodową.
Największe osiągnięcia:
Olimpiady:
1988 Seoul, KOR, skoki - 28 miejsce (indywidualnie), 10 (drużynowo)
1984 Los Angeles, CA, USA - 36 (indywidualnie), 9 (drużynowo)
World Equestrian Games:
Jumping 1990 Stockholm, SWE Team 13
Mistrzostwa Świata:
Jumping World Cup Pacific League - Australia 2005 Mallala - 2 4.0 (indywidualnie)
Jumping World Cup Final 1993 Gothenburg, SWE - 3 (indywidualnie)
Jumping World Cup Final 1989 Tampa, FL, USA - 22 (indywidualnie)


